Mam słabość, a właściwie to kilka i nie jest to czekolada;) To pieczywo, chleby wszelkiego rodzaju i kluchy. Dziś jednak skupię się na miłości do pieczywa.
Chlebki naan to coś co mogę zjadać na kilogramy, niestety.
Zauważyłam że jak ze wszystkim co pyszne, co gospodyni to inny przepis. Z drożdżami i bez w piekarniku, na patelni (bo prawdziwego pieca Tandoor to raczej w naszych kuchniach nie spotkamy, ku mojej rozpaczy). Myślę że każdy musi znaleźć w związku z tym nie "jedyny słuszny" a po prostu taki który smakuje:)
Ja lubię ten przepis, po pierwsze spokojnie mogę go robić w weekendy bez konieczności zakupów, smak jest dla mnie idealny i super pasują do dobrego curry, ale też jako śniadanie albo drugie śniadanie, albo trzecie i czwarte śniadanie;) Przygotujcie się więc do robienia chlebków, bo jutro się wam przydadzą;)
do przygotowania używam:
patelnia
przepis:
na ciasto
1 szklanka mąki pszennej
70 ml jogurtu naturalnego
1 łyżka oleju
1/4 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki cukru
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
70ml ciepłej wody
dodatkowo olej do smarowania ciasta
do smarowania
masło
czosnek
natka pietruszki
W misce mieszam mąkę, sól, cukier i proszek do pieczenia, dodaję łyżkę oleju mieszam. Następnie dodaję jogurt i część wody. Wyrabiam ciasto, dodając powoli wodę. Ciasto powinno być miękkie ale nie powinno się zbytnio kleić (będzie przyjemne w dotyku:)). Ciasto lekko smaruję olejem z każdej strony odkładam do miski, przykrywam i odstawiam na minimum 2-3 godziny.
Gdy ciasto odpocznie, dzielę je na 4-5 części, formuję bułeczki i odstawiam jeszcze na kilka minut. Patelnie rozgrzewam na średnim ogniu (musi być gorąca ale placki nie mogą się od razu przypalać). Bułeczki z ciasta rozwałkowuję cienko na placki, umieszczam na patelni i smażę aż do zarumienienia z obu stron. Gdy wszystkie placki są gotowe, rozgrzewam masło z czosnkiem i posiekaną natką. Smaruję każdy placek i zjadam.
Można zostawić je też "suche" lub posypać dowolnymi przyprawami.
Smacznego!
Chlebki naan to coś co mogę zjadać na kilogramy, niestety.
Zauważyłam że jak ze wszystkim co pyszne, co gospodyni to inny przepis. Z drożdżami i bez w piekarniku, na patelni (bo prawdziwego pieca Tandoor to raczej w naszych kuchniach nie spotkamy, ku mojej rozpaczy). Myślę że każdy musi znaleźć w związku z tym nie "jedyny słuszny" a po prostu taki który smakuje:)
Ja lubię ten przepis, po pierwsze spokojnie mogę go robić w weekendy bez konieczności zakupów, smak jest dla mnie idealny i super pasują do dobrego curry, ale też jako śniadanie albo drugie śniadanie, albo trzecie i czwarte śniadanie;) Przygotujcie się więc do robienia chlebków, bo jutro się wam przydadzą;)
chlebki naan
do przygotowania używam:
patelnia
przepis:
na ciasto
1 szklanka mąki pszennej
70 ml jogurtu naturalnego
1 łyżka oleju
1/4 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki cukru
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
70ml ciepłej wody
dodatkowo olej do smarowania ciasta
do smarowania
masło
czosnek
natka pietruszki
W misce mieszam mąkę, sól, cukier i proszek do pieczenia, dodaję łyżkę oleju mieszam. Następnie dodaję jogurt i część wody. Wyrabiam ciasto, dodając powoli wodę. Ciasto powinno być miękkie ale nie powinno się zbytnio kleić (będzie przyjemne w dotyku:)). Ciasto lekko smaruję olejem z każdej strony odkładam do miski, przykrywam i odstawiam na minimum 2-3 godziny.
Gdy ciasto odpocznie, dzielę je na 4-5 części, formuję bułeczki i odstawiam jeszcze na kilka minut. Patelnie rozgrzewam na średnim ogniu (musi być gorąca ale placki nie mogą się od razu przypalać). Bułeczki z ciasta rozwałkowuję cienko na placki, umieszczam na patelni i smażę aż do zarumienienia z obu stron. Gdy wszystkie placki są gotowe, rozgrzewam masło z czosnkiem i posiekaną natką. Smaruję każdy placek i zjadam.
Można zostawić je też "suche" lub posypać dowolnymi przyprawami.
Smacznego!
























