Zakwas na żurek
3/24/2015
Lubię święta, każde.
Świąteczne przygotowania cieszą mnie zawsze, nawet jak robię to w biegu, bo
rodzinna tradycja nakazuje, zawsze, tuż przed świętami, zrób w domu remont. Zawsze
więc coś remontuję, albo chociaż przestawiam, a potem na ostatnią chwilę
szykuje baby, mazurki i nadziewane jajka.
Tylko jedna rzecz jest przygotowywana wcześniej, na spokojnie, z odpowiednią oprawą, z mężem kręcącym się pod nogami i pytającym jak pomóc, bo on też chce. Żurek, a właściwie zakwas na żurek. Niby nic prostszego, a jednak przez lata w moim domu zakwas był kupowany ze sklepu w butelce (dzięki bogu nie z torebki!), bo nikt nie wpadł na to żeby go zrobić. A przecież to chwila, a potem przez całe dwa tygodnie do świąt w domu pachnie żurkiem :)
Tylko jedna rzecz jest przygotowywana wcześniej, na spokojnie, z odpowiednią oprawą, z mężem kręcącym się pod nogami i pytającym jak pomóc, bo on też chce. Żurek, a właściwie zakwas na żurek. Niby nic prostszego, a jednak przez lata w moim domu zakwas był kupowany ze sklepu w butelce (dzięki bogu nie z torebki!), bo nikt nie wpadł na to żeby go zrobić. A przecież to chwila, a potem przez całe dwa tygodnie do świąt w domu pachnie żurkiem :)
do przygotowania używam:
butelka lub duży słoik, gaza
przepis:
2-3 ząbki czosnku
2-3 listki laurowe
3-4 ziarenka ziela angielskiego
łyżeczka ziarenek czarnego pieprzu
1,5 łyżki majeranku
7-8 łyżek mąki żytniej typ 2000
około 800 ml wody przegotowanej i ostudzonej
2-3 listki laurowe
3-4 ziarenka ziela angielskiego
łyżeczka ziarenek czarnego pieprzu
1,5 łyżki majeranku
7-8 łyżek mąki żytniej typ 2000
około 800 ml wody przegotowanej i ostudzonej
Wodę mieszam z mąką na gładką masę w misce, następnie
przelewam do butelek, dodaję obrany czosnek, lekko rozgniecione listki laurowe,
ziele, pieprz i majeranek.
Butelkę zakrywam złożoną kilka razy gaza i zawiązuję delikatnie (codziennie będzie trzeba tą gazę zdejmować, żeby butelkę zamknąć i wymieszać). Zakwas trzymam w ciepłym miejscu, codziennie każdą butelkę mieszam dokładnie.
Butelkę zakrywam złożoną kilka razy gaza i zawiązuję delikatnie (codziennie będzie trzeba tą gazę zdejmować, żeby butelkę zamknąć i wymieszać). Zakwas trzymam w ciepłym miejscu, codziennie każdą butelkę mieszam dokładnie.
Na nasz rodzinny obiad, przygotowuję dwie butelki(czyli podwójną porcję z przepisu powyżej). Zakwas
trzymamy od 7 do 14 dni, ja wolę 14 dniowy, jest bardziej kwaśny.



1 komentarze
aaaaa super, jutro robię! ;)
OdpowiedzUsuń