W związku z jesienią jaką mamy tego lata (i niestety, nie jest to piękna jesień) muszę się dogrzewać, już nie tylko koc i herbata ale i obiady muszą być odpowiednie. A nic tak nie rozgrzewa, nic nie poprawia humoru w długie zimowe wieczory tak jak "gulasz" z cieciorki.
Tak wiec, w związku z potokiem płynącym po mojej ulicy, temperaturą nie sprzyjającą wystawianiu nosa za drzwi i ciemnością totalną spowijającą moją kuchnie, serwuję wam ogrzewającą, poprawiającą humor cieciorkę.
przepis:
skórka z 1/2 cytryny
puszka pomidorów lub passata pomidorowa
puszka cieciorki
dwie garście posiekanego jarmużu około 150g
łyżeczka gorczycy
łyżeczka natki pietruszki
łyżeczka tymianku
1/2 łyżeczki ostrej papryki
1/2 curry
1 mała cebula
1 ząbek czonsku
1 łyżka oleju
sól
Na łyżkę oleju wrzucam przyprawy i podsmażam, aż gorczyca zacznie podskakiwać, następnie wrzucam cebulę i czosnek. Gdy cebula się zeszkli, dodaję jarmuż i cieciorkę, smażę wszystko aż całość pokryje się oliwą i przyprawami, mieszam często.Po minucie wlewam pomidory lub passatę i duszę około 8-10 minut. Na koniec dodaję skórkę z cytryny.
Smacznego!
Tak wiec, w związku z potokiem płynącym po mojej ulicy, temperaturą nie sprzyjającą wystawianiu nosa za drzwi i ciemnością totalną spowijającą moją kuchnie, serwuję wam ogrzewającą, poprawiającą humor cieciorkę.
do przygotowania używam:
garnek z grubym dnem
przepis:
skórka z 1/2 cytryny
puszka pomidorów lub passata pomidorowa
puszka cieciorki
dwie garście posiekanego jarmużu około 150g
łyżeczka gorczycy
łyżeczka natki pietruszki
łyżeczka tymianku
1/2 łyżeczki ostrej papryki
1/2 curry
1 mała cebula
1 ząbek czonsku
1 łyżka oleju
sól
Na łyżkę oleju wrzucam przyprawy i podsmażam, aż gorczyca zacznie podskakiwać, następnie wrzucam cebulę i czosnek. Gdy cebula się zeszkli, dodaję jarmuż i cieciorkę, smażę wszystko aż całość pokryje się oliwą i przyprawami, mieszam często.Po minucie wlewam pomidory lub passatę i duszę około 8-10 minut. Na koniec dodaję skórkę z cytryny.
Smacznego!






















